Józef Madeja

Chcesz poznać prawdziwego górala?
Wybierz się do Madei

M
ówi niewiele. Unika rozgłosu. Nie bryluje na wernisażach, nie szuka poklasku. Żyje po swojemu, choć przez długi czas witał wszystkich przyjeżdżających do Szczawnicy. Charakternie, po góralsku, dumnie stojąc na Kotońce. Taka była jego rzeźba górala, którą widzieli wszyscy wjeżdżający do pienińskiego uzdrowiska. Wyrzeźbił je dwie, co nie było takie proste, bo z miejscem, na którym monumentalne dzieła postawił, wiązała się historia, a z tą w Pieninach nikt nie dyskutuje.
Wiadomo, że jeszcze przed wojną na skale zanurzonej w Dunajcu stała rzeźba górala. Jak wyglądała? To trudno było odtworzyć. Być może jakiś obraz pozostał w wyobraźni Madei w związku z opowieściami dziadka Józefa, który wytyczał pierwsze szlaki pienińskie, m.in. na Sokolicę. Ojciec, Jan Madeja, przez 44 lata był przewoźnikiem na Dunajcu. Także i Józef pływał do 24. roku życia. A potem pochłonęła go rzeźba i rysunek. Praca geodety w Krakowie, Częstochowie, Mszanie Dolnej i Rabce.
Kto zna Szczawnicę, ten bez problemu wskaże drewniany dom z werandą, na której tętni życie i sztuka. Od wielu lat Józef z żoną Anną przenikają się twórczo. Żyją, jak mówią, skromnie, ale barwnie. Drzwi ich domu zawsze są otwarte dla innych. Gości witają pysznym i jedynym w swoim rodzaju żurkiem oraz dobrym słowem. Żona maluje na szkle, a ich siostrzenica Joanna kulturalnie ubogaca Szczawnicę dzięki Galerii “Krzywa Jabłonka”, w której tworzy, a zarazem prezentuje prace pienińskich artystów.
Prace Madejów prezentowane były na różnych konkursach i wystawach. Trudno wszystkie wymienić. Malowane tryptyki Anny aż cztery razy wystawiano w sejmie, raz nawet na promie płynącym do Ystad. Góralka odznaczona została Srebrnym Krzyżem Zasługi prezydenta RP i Medalem im. Józefa Szalaya za Zasługi dla Miasta i Gminy Szczawnica.
O ile prace Anny pojawiają się dość często na wystawach, o tyle rzadziej można natknąć się na prace Józefa, choć jego sztuka zachwyca. Nic dziwnego. Swego czasu na zamówienie miasta Schwerte w Niemczech wyrzeźbił bożonarodzeniową szopkę, a w niej dokładnie 25 postaci metrowej wysokości. Po wizycie Ojca Świętego Jana Pawła II w obozie zagłady powstała rzeźba “Reminiscencje oświęcimskie”.
Rzeźb monumentalnych Józefa Madei było kilka. Ostatnia przedstawia ponadnaturalnych rozmiarów ojca Stanisława Papczyńskiego, a trafiła do Podegrodzia.
Prace rzeźbiarza ze Szczawnicy znajdują się w muzeach i u prywatnych kolekcjonerów zarówno w kraju, jak i za granicą.

 

tekst: © Aneta Dusik
foto: © Bartłomiej Jurecki

 

Fotografie prezentowane na tej stronie są chronione prawem autorskim. W razie zainteresowania proszę o kontakt.

2018 © Copyrights Bartłomiej Jurecki
Website design by britanniaweb.co.uk with a support of lovePoland.org